
Klasa sportowa 5a postanowiła udowodnić, że współczesna edukacja nie zna granic. Uczniowie, korzystając z dobrych warunków pogodowych, udali się na osiedle ZWM, gdzie znajduje się legendarna „górka śmierci”, doskonale nadająca się do realizacji zajęć w formie terenowej. Celem wyjścia było połączenie zimowej aury z nauką, ruchem i szeroko pojętym rozwojem intelektualnym.
Już od pierwszego zjazdu stało się jasne, że fizyka działa bez zarzutu, grawitacja nie zawiodła ani razu, a tarcie, choć obecne, wykazywało się dużą zmiennością w zależności od rodzaju sprzętu i ilości śniegu w butach. Matematyka towarzyszyła uczniom przy liczeniu kolejnych „ostatnich razów”, szacowaniu prędkości oraz ustalaniu, czy bardziej opłaca się wchodzić na górkę pieszo, czy jednak wciągać się na linie koleżeńskich rąk. Geografia pozwoliła dokładnie poznać ukształtowanie terenu osiedla ZWM, jego nachylenie, długość „stoku” oraz kierunki przemieszczania się uczestników po nieplanowanym zakończeniu zjazdu.
Nie mniej istotna okazała się biologia, która ujawniła się w obserwacji pracy mięśni, reakcji organizmu na niską temperaturę oraz zdolności regeneracyjnych uczniów po kontakcie ze śniegiem. Zajęcia z informatyki przebiegały bardzo sprawnie, telefony komórkowe posłużyły do dokumentowania wydarzenia, testowania jakości nagrań w ruchu oraz natychmiastowej analizy materiału pod kątem „czy wyszło śmiesznie”. Język polski realizowany był w sposób naturalny i ekspresyjny poprzez liczne komentarze, okrzyki oraz twórcze wypowiedzi, które z pewnością wzbogaciły zasób słownictwa uczestników i słownictwo potoczne. Nad całością unosił się duch wychowania fizycznego, które tym razem nie wymagało ani sali gimnastycznej, ani rozpisanych ćwiczeń, aktywność pojawiała się samoistnie i z dużym zaangażowaniem.
Zwieńczeniem wyprawy edukacyjnej było udanie się całej klasy na pizzę, gdzie uczniowie mieli okazję w praktyce poszerzyć swoją wiedzę z zakresu dietetyki i zdrowego żywienia. Analiza składu posiłków, kaloryczności oraz proporcji warzyw do reszty dania pozwoliła utrwalić teorię zdobytą wcześniej na lekcjach, a także wyciągnąć własne wnioski na przyszłość.
Całe wyjście pokazało, że klasa sportowa 5a potrafi w pełni wykorzystać każdą okazję do nauki, łącząc ruch, wiedzę i doświadczenie w jedną spójną całość. Edukacja interdyscyplinarna w terenie po raz kolejny odniosła sukces.
Łukasz Procyszyn